wysłany przez Administrator w dniu 15-11-2012

Dokładnie 15 listopada 1956 roku miała miejsce premiera słynnego filmu Love Me Tender z Elvisem Preseley’em. Z tej okazji prezentujemy dzisiaj krótki opis oraz zwiastun.

Bracia Reno, Vance i Clint żyją wspólnie z rodziną gdzieś w małej mieścinie w USA. Gdy wybucha Wojna Secesyjna, Vance Reno wstępuje do wojsk Konfederacji. Po powrocie z wojny odkrywa, iż jego brat Clint jest mężem jego byłej dziewczyny Cathy. Gdy rodzina w końcu zawiera porozumienie, Vance dokonuje napadu na sklep .

To dzięki tej produkcji świat poznał talent legendy muzyki, Elvisa Presleya, który na planie obrazu zaśpiewał cztery piosenki, w tym tytułową „Love Me Tender".

Jest rok 1865. Konfederaci, bracia Reno nie zdają sobie sprawy z zakończenia wojny secesyjnej. W trakcie powrotu do domu, potrzebując pieniędzy napadają na sklep. Kiedy wracają w rodzinne strony dowiadują się, że wojsko nie mając z nimi kontaktu uznało ich za martwych. Obaj muszą stawić czoła trudnej rzeczywistości. Vance (Richard Egan), który wracał do domu, by spotkać się ponownie ze swoją małżonką, Cathy (Debra Paget) odkrywa, że jego ukochana jest obecnie żoną najmłodszego brata, Clinta (Presley). Na domiar złego armia Stanów Zjednoczonych zaczyna poszukiwać braci za rabunek, którego dokonali...

[opis dystrybutora dvd]




wysłany przez Administrator w dniu 13-11-2012

Rozmowa z Wojciechem Cejrowskim

Czy lubi pan brzmienie języka angielskiego, czy też w porównaniu z językami iberyjskimi wydaje się on panu uboższy, mało melodyjny, obrazowy lub poetycki?

Bardzo lubię język amerykański, szczególnie odmianę z południa Stanów – język soczysty, głęboki, melodyjny. Natomiast brytyjski jest do d***. Bardzo przepraszam, ale nie mam na to lepszego słowa – do d*** i już. Australijski, z kolei, jakiś taki... nijaki. Owszem, pełen ciekawego slangu, ale... od razu słychać, że powstawał w kolonii karnej, bo przypomina wiezienną grypserę.

Czy istnieje według pana jakaś przewaga angielskiego nad innymi językami?

Każdy język ma jakieś swoje przewagi nad innymi. Angielski jest syntetyczny – ten sam tekst po polsku zajmuje dwa razy więcej miejsca na kartce, a po hiszpańsku – jeszcze więcej. Oprócz tego amerykański jest doskonały dla stendaperów (stand up comedy), czyli dla takich facetów jak ja, którzy dają show na stojaka z mikrofonem. W żadnym innym języku stendaperka się nie sprawdza. Jest ona narodową sztuką Amerykanów. Dlatego zapewne hollywoodzkie kino zwycięża – język amerykański jest doskonały do budowania dialogów. Są one szybkie, celne, dowcipne. Inne języki nie dają takich możliwości.

W jakich okolicznościach prywatnych i zawodowych posługuje się pan angielskim? Czy jest to według pana język uniwersalny?

Uniwersalny to on nie jest. Proszę się nie łudzić. Francuzi na przykład są wrednymi snobami i z nimi po angielsku się nie pogada. Włosi to wesołe leniwce i nie chce im się angielskiego uczyć. Grecy gadają tylko po grecku... Nie, angielski nie jest uniwersalny nawet statystycznie – kilka innych języków ma większy zasięg. Kiedy się posługuję angielskim? Od lat czytam właściwie wyłącznie książki wydane w Stanach. Filmy oglądam wyłącznie amerykańskie, wiekszość interesów robię z Amerykanami... Jak jestem w kraju, w którym mówi się po angielsku, to posługuję się nim bez przerwy – nawet w snach.

Proszę opowiedzieć o zabawnych sytuacjach związanych z rozmowami w języku angielskim – przejęzyczeniach, nieporozumieniach itp., które być może miały miejsce podczas pana licznych podróży.

Nie bardzo wiem, co mam powiedzieć, bo angielski od dawna nie jest dla mnie językiem obcym. Na co dzień posługuję się trzema językami – więc nie są one dla mnie obce, lecz powszednie.

Czy umie pan kląć po angielsku i z jakim skutkiem?

Umiem, ale nie przeklinam – potrafię mocno sczołgać bez stosowania wulgaryzmów.

Gdyby miał pan wyznać komuś miłość po angielsku, brzmiałoby to...

Na sucho się nie da – musi być osoba, do której się zwracam, bo to od niej zależy dobór słów. Proszę zapytać Beatę Pawlikowską. Przez pierwsze siedem czy osiem lat naszego małżeństwa rozmawialiśmy w domu wyłącznie po angielsku. Był to język prywatny, domowy, język miłości, w odróżnieniu od języka pracy – po polsku mówiliśmy w radiu, pisaliśmy książki... Dzisiaj miłość wyznawałbym po hiszpańsku. Nawet gdybym przemawiał do osoby, która nie zna tego języka! Hiszpański ma namiętność wpisaną w tonację i rytm.

Kogo z anglojęzycznego kręgu kulturowego najchętniej pan cytuje?

Siebie, bo wtedy nigdy nie zapominam, kto to powiedział.

Źródło: Anglofan czasopismo wydawnicze grupy Felberg

 




wysłany przez Administrator w dniu 11-11-2012

Niniejszy wpis jest początkiem serii nauki języka angielskiego na podstawie bieżących wydarzeń z życia publicznego, politycznego, sportu, biznesu. Mamy nadzieję, że forma prezentowanych przez nas ćwiczeń spotka się z Państwa uznaniem. Prezentowany przez nas dzisiaj "news" oscyluje wokół tematyki wyborów prezydenckich w USA. Celem poniższego ćwiczenia jest rozwijanie sprawności czytania ze zrozumieniem w języku angielskim oraz nauka nowego słownictwa związana z wydarzeniami bieżącymi.

Źródło: New Poland Express

Americans show Poles how to behave

I. Read the text and put the sentences A-D in the correct places in the text 1-4.

The re-election of President Barack Obama appeared to be warmly welcomed in Poland this week as the country’s leaders voiced hopes for stronger cooperation with the country it sees as one of its closest allies and one which it feels it has much in common.

"Poland and the United States have over the years combined traditional ties of friendship and cooperation." wrote President Bronislaw Komorowski in a letter of congratulations to President Obama. "I believe that your leadership will contribute to further the intensification of partnership between our peoples and strengthen political relations, military, economic and cultural ties".
 

1. ……………


Aside from the expected platitudes a number of Polish leaders felt moved to comment on the way the two main candidates had carried themselves in victory and defeat.

2. ……………

“You have to congratulate the winners and all those involved in the democratic process and most of all, you need to congratulate the class of both politicians who showed how you should behave in such situations, how to treat your opponent. We would like such standards to apply everywhere – he told reporters.
 

3. ……………

“For us Poles, this is a kind of lesson. When I heard Romney's speech and his congratulations to Obama, then I thought to myself that this is a mature, genuine democracy. I wish that in Poland we would have the courage and humility so that when our opponent wins we could beat ourselves on the chest and say ‘you are better’.

4. ……………

Congratulations to President Obama for the result, and his opponent for the class with which he fought for presidency” she added.

Jarosław Kaczyński meanwhile pointed out that he had expected Obama to win and forecast few changes in US policy unlike if Governor Romney had won. “I can only express the hope that the Polish-American relations will be good as will Euro-American relations” the PiS leader told reporters.

 

A. After rivals Obama and Romney had paid tribute and shown a respect for each other that was less evident in some of the pre-election advertising campaigns, Polish government spokesman Pawel Gras took the opportunity to have what was seen as a dig at rivals PiS and their leader Jaroslaw Kaczynski.

B. The Foreign Minister Radek Sikorski highlighted continuing initiatives with the US such as the deployment of American troops to Poland, cooperation in shale gas exploitation and upcoming NATO exercises and welcomed the election for a second term as a positive for Poland. ‘"Barack Obama is a president, we know, with whom Poland has good relations."

C. We could see the whole campaign as something from which you can take an example

D. Parliamentary speaker Ewa Kopacz continued with this theme.

 

II. Find words in the text which correspond to the following definitions.

1. strong relationships between people, groups, or countries - ……………………………..

2. make something stronger - ……………………………..

3. an act of putting military forces in the state of readiness - ……………………………..

4. a situation in which you treat someone unfairly by asking them to do things for you - ……………………………..

5. a statement that has been made many times before and is not interesting or clever - ……………………………..

6. a symbol of respect or admiration for someone - ……………………………..
7. the quality of not being too proud about yourself - ……………………………..

 

Key: I. 1B, 2A, 3D, 4C; II. 1. Ties 2. Strengthen 3. Deployment 4. Exploitation 5. Platitude 6. Tribute 7. Humility




wysłany przez Administrator w dniu 26-09-2012

Wraz z kalendarzowym zakończeniem lata nastał też symboliczny koniec Grzegorza Laty jako prezesa PZPN, o czym dowiadujemy się z ostatnich doniesień prasowych. Nie uzyskał on minimum rekomendacji potrzebnych do reelekcji, więc będzie musiał pożegnać się ze stanowiskiem.

Pan Lato w swojej kadencji dostarczył nam jednak niezapomnianych emocji swoim popisem angielszczyzny, którą przypominamy dzisiaj na naszym blogu. Można by długo analizować sens i treść jego wypowiedzi, choć i tak nie wiadomo czy udałoby się rozszyfrować ją w całości.

Materiał sam w sobie może mieć walory edukacyjne, czyli jak nie należy mówić po angielsku. Choć obecne trendy w metodyce języka angielskiego dopuszczają niegramatyczne formułowanie wypowiedzi przez uczniów z korzyścią dla ogólnej komunikacji, to pewne elementy z wypowiedzi Pana Laty kwalifikują się na czarną listę, czyli co jest nie do przyjęcia, czego nie wolno robić.

1. Omijanie lub nieodmienianie czasownika - "I very happy" (Ja szczęśliwy), każde zdanie powinno zawierać czasownik, w tym wypadku „być” (be) , czyli "I am very happy" (Jestem szczęśliwy) – odmiana czasownika „być” to z reguły jedna z pierwszych lekcji nauki języka angielskiego.

2. Nieodmienianie rzeczowników w liczbie pojedynczej lub mnogiej - liczbę mnogą w języku angielskim tworzymy regularnie (poprzez dodanie końcówki –s lub –es) albo nieregularnie (man - men), zatem radzimy mówić „four cities” zamiast „four city”.

Język to podstawa, i od podstaw warto zaczynać. Jeśli ktoś ma pomysł na korektę całej wypowiedzi to zapraszamy do podzielenia się nim.




wysłany przez Administrator w dniu 10-09-2012

Wakacje już za nami. Mam nadzieję, że mieliście sporo wolnego czasu, by odetchnąć i wypocząć przy wakacyjnej pogodzie. My w międzyczasie ciężko pracowaliśmy…

Niespełna pół roku temu poprosiliśmy naszych fanów na facebooku o wypełnienie ankiety online na temat zainteresowania kursami językowymi i nauką języków obcych. Zadaliśmy 10 krótkich pytań, chcąc uzyskać informacje takie, jak stopień zaawansowania, ogólne wrażenia z nauki języków czy zainteresowanie nauką innych języków obcych. W kategorii popularności nauki języków zwyciężył bezkonkurencyjnie język angielski, uzsykując prawie 69%. Prawie 34% ankietowanych zadeklarowało chęć nauki języka hiszpańskiego, na trzecim miejscu uplasował się język niemiecki z wynikiem 15%. Mając na uwadze opinie naszych fanów od września 2012 przygotowaliśmy ofertę kursów hiszpański online i niemiecki online.

Wszystkie kursy są prowadzone przez wykwalifikowanych lektorów, a program nauczania jest dostosowany do oczekiwań naszych uczniów. Stosujemy różnorodne techniki i metody nauczania, zapewniamy interesujące materiały dydaktyczne, a komunikator skype pozwala na uczestnictwo w kursie z dowolnego miejsca. Zajęcia odbywają się w cyklach miesięcznych lub semestralnych. Szkoła prowadzi nabór całoroczny, dlatego na kurs można zapisać się w każdej chwili.

U nas nauczysz się języka angielskiego, niemieckiego i hiszpańskiego! Sam zdecyduj tylko którego, a może wszystkich po kolei? Możesz na przykład dołączyć do 450 milionów ludzi i uczyć się hiszpańskiego w szkole eLingwista. Wejdź razem z nami w świat języka Cervantesa, Mendozy, Vargasa Llosy czy Almodovara.




wysłany przez Administrator w dniu 8-08-2012

the Olympics 2012


Trudno zignorować fakt, że oczy całego świata zwrócone są na Wielką Brytanię, a dokładniej na Londyn. Jeśli nie widzieliście otwarcia igrzysk olimpijskich 27 lipca, to jest czego żałować. To był ciąg niespodzianek, jedna po drugiej. Danny Boyle, reżyser całego przedsięwzięcia, zaszczycił widzów na całym świecie odrobiną brytyjskiej historii.

Macie ochotę dowiedzieć się czegoś więcej i odświeżyć swój angielski, aby porozmawiać na temat sportu i Igrzysk Olimpijskich 2012? Zajrzyjcie jakie propozycje dla was przygotowaliśmy (linki poniżej). Jeśli będziecie mieli okazję podzielcie się koniecznie swoimi uwagami z nami.

Jeśli znajdziecie czas, polecamy quiz na temat igrzysk olimpijskich na stronie sportowej NY Times.

Cieszmy się Olimpiady, kibicujmy naszym i uczmy się angielskiego, zawsze!

 

www.bbc.co.uk/sport/0/olympics/19040186

www.london2012.com/sports/

london2012.blogs.nytimes.com/2012/07/20/white-house-supports-moment-of-silence-at-games/

well.blogs.nytimes.com/2012/07/27/the-well-quiz-olympic-bodies/

london2012.nytimes.com/?8qa

www.youtube.com/watch?v=WdDS-TwhXb0 (ABC news on the opening)

www.youtube.com/watch?v=wmOmS-vHdzo (CNN comments on sustainability the 2012 Olympics in London)

www.olympiclogoaday.com




wysłany przez Administrator w dniu 19-07-2012

Poprzedni wpis na naszym blogu dotyczył zjawiska licentia poetica w piosenkach angielskich. Kontynuując temat na facebooku  poprosiliśmy o skomentowanie błędów w popularnych piosenkach. Oto pierwszy zestaw tekstów ze wskazaniem błędów, który publikujemy.

1. Bob Dylan, “Lay Lady Lay.”

2. Bonnie Raitt, “I Can’t Make You Love Me.” “Lay down with me, tell me no lies.”

Użycie czasowników lay i lie jak widać sprawia trudności nie tylko uczącym się języka angielskiego, ale wśród jego rodowitych użytkowników to najwidoczniej też problem. Czasownika lay używamy, gdy mówimy o przedmiotach (położyć coś), zaś w przypadku osób używamy czasownika lie – kłaść się, leżeć, zatem poprawnie będzie powiedzieć “Lie Lady Lie” oraz „Lie down with me”. Przypomnijmy jeszcze, że formy przeszłe od lie (kłaść się, leżeć),  to  lay – lain, a od lay (położyć) – laid – laid. Jest jeszcze jeden czasownik, który się nam często myli – lie (kłamać). Tutaj pamiętajmy jednak, że jest on czasownikiem regularnym: lie – lied – lied. Dlaczego? Bo kłamiemy regularnie.


3. Justin Timberlake, “What Goes Around” – “When you cheated girl, my heart bleeded girl.”

Kolejny przykład i znowu problem z odmianą czasownika. Czasownik bleed (krwawić) jest czasownikiem nieregularnym i jego poprawna forma to bled.


4. Gwen Stefani, “Bubble Pop Electric” – “I’m restless, can’t you see I try my bestest.”

Niestety pomimo usilnych starań nie wyszło…

Przymiotnik dobry stopniujemy goodbetterthe best, zatem starać się z całych sił to poprawnie „I try my best”.


5. The Police, “Every Little Thing She Does Is Magic” – “Everything she do just turns me on.”

Kto jak kto, ale Sting? Może nie wszyscy wiedzą, że zanim został gwiazdą Sting był nauczycielem angielskiego, ale może właśnie to jest dowodem na to, że znalazł dla siebie lepsze powołanie. Tym bardziej razi, że nie zachodzi konieczność ekonomizacji sylab. W pierwszej części modelowo „she does”, a dalej „she do”. Na pewno nie raz słyszeliście ten komentarz od swojego nauczyciela. Oczywiście trzecia osoba to i końcówka –(e)s przy czasowniku musi się znaleźć, zatem she does!


6. Backstreet Boys, “I’ll Never Break Your Heart” – “As time goes by, you will get to know me a little more better.”

Kolejny raz problem ze stopniowaniem przymiotnika. Nawet ciężko byłoby to przetłumaczyć na polski, dlatego wolę się nie podejmować. Po prostu zapamiętajmy „you will get to know me a little better”.


7. Queen, “Good Old Fashioned Lover Boy” – “I’d like for you and I to go romancing.”

Klasyczny błąd w użyciu zaimka osobowego – powinno być “I’d like for you and ME”.




wysłany przez Administrator w dniu 6-07-2012

 

Po mistrzostwach Euro 2012 piosenki „Endless summer”, która stała się hymnem turnieju, w wydaniu niejakiej Oceany, chyba nikomu już nie trzeba przedstawiać. Po tym jak nasze orły po walecznym meczu z Czechami nie wyszły z grupy (bo gospodarzom przecież nie wypada wychodzić z imprezy) i związanej z tym wydarzeniem „fali dymisji” w PZPN, utwór „wieczne lato” doczekał się swojego adresata, którym został nikt inny jak sam prezes Lato.  Nie o prezesie jednak jest ten post, a o samej piosence, a konkretnie o ciekawym zjawisku językowym, które często możemy zaobserwować w anglojęzycznych piosenkach.

Na początek proponuję się przyjrzeć pierwszej zwrotce piosenki „endless summer”:

Moving up, moving down,
Keep on turning up the sound
We gon' party in the sun
Catch the feeling have some fun
Moving up, moving down,
Let your love shine all around
You gon' be my number one
Make my heart beat like a drum

Nie trzeba być wybitnym filologiem, żeby zauważyć, że w trzecim i siódmym wierszu pojawiają się błędy gramatyczne: We gon' party i You gon' be. Gdybyśmy chcieli użyć kolokwialnych zwrotów angielskich, które są dopuszczalne gramatycznie powiedzielibyśmy We’re gonna party i You’re gonna be (w poprawnej angielszczyźnie: We are going to party i You are going to be). Skąd zatem tego typu błędy? Nie wynikają one na pewno z niemieckiego pochodzenia wokalistki, ale ze zjawiska artystycznego zwanego licentia poetica oznaczające wolność twórczą, artystyczną. W piosenkach angielskich przejawia się najczęściej w postaci stosowania niespotykanej lub nawet błędnej formy odmiany danego słowa tak, aby zachować rytm bądź rym. Tym sposobem w wierszu „We gon' party in the sun” mamy 7 sylab zamiast 10 jak w „We are going to partyi wszystko idealnie wkomponowuje się rytmikę zwrotki. Podobnego typu sytuacje znajdziecie w setkach waszych ulubionych utworów, choć może nawet nie zwróciliście na to zjawisko uwagi. Jednym ze sztandarowych przykładów jest choćby sławne „We don’t need no education” grupy Pink Floyd, gdzie poprawną formą z uwagi na brak podwójnego zaprzeczenia w języku angielskim byłoby oczywiście „We don’t need any education” – ale to w końcu o jedną sylabę za dużo.

Zatem pamiętajcie, że kiedy następnym razem w piosence usłyszycie użycie słowa, czasu gramatycznego czy zwrotu angielskiego za który wasz nauczyciel was karcił, najprawdopodobniej będzie to licentia poetica.




wysłany przez Administrator w dniu 21-06-2012

idiomy angielskie sport

 

Czerwiec to czas kiedy częściej niż zwykle rozmawiamy o futbolu. Nie tylko dlatego, że trwa Euro 2012, ale że jako współgospodarze żyjemy na co dzień atmosferą turnieju. Jedna z teorii językoznawczych mówi, że nasza codzienność również znajduje swoje odzwierciedlenie w języku. Prezentujemy wam zatem dzisiaj  kilka modnych zwrotów, którymi możecie „odpicować” swój angielski w prawdziwie sportowym stylu i wprawić w kompleksy niejednego Anglika.

 

1.       to move the goalposts - to make unfair changes without warning  

Hey, that's unfair, you shouldn't change rules while playing, don't move the goal posts!

2.       to beat someone to the punch - to make the first decisive move in a situation

I planned to go to China and write about it, but George beat me to the punch.

3.       the rub of the green - to be lucky especially in a sport or hobby played on a green surface.

He broke his leg during the last semi-final, he apparently didn't have the rub of the green.

4.       to keep your eye on the ball - to remain alert

We can't leave it simmering, we have to keep our eyes on the ball.

5.       a whole new ball game - a completely different situation, often one which is difficult or which you know little about.

I knew everything about China, but Japan was a whole new ball game.

6.       to kick off - to start trouble or fight

I felt the fight was just about to kick off.

 

Tagi: idiomy angielskie, idiomy sport | | Komentarze (0) Ostatnia aktualizacja: 21-06-2012



wysłany przez Administrator w dniu 18-05-2012

Dzięki temu, że się śmiejemy nasz mózg wydziela endorfiny, które m.in. zmniejszają ból, cierpienie psychiczne i zwiększają zadowolenie. To w dzisiejszych czasach wie chyba każdy. W związku z tym postanowiliśmy Was trochę podleczyć, stosując gelotologię, czyli po prostu terapie śmiechem.

W sieci krąży wiele filmików z Polakami za granicą w roli głównej. Chodzi głównie o ich „polski angielski” (swoją drogą, jak tak dalej pójdzie, może będzie kiedyś obowiązywał jako dialekt… Oby nie, bo wtedy wszystkie szkoły językowe upadną). Legendarne stały się filmiki takie jak Forfiter (również wersja przerobiona przez CeZika) czy Polak w Anglii. Oglądając je często umieramy ze śmiechu, albo… z żenady.

Oglądaliście film Job, ostatnia szara komórka? Na pewno nie jest to film wysokich lotów (u nas tylko Małysz latał wysoko, polska kinematografia na pewno nie), ale była tam jedna scena, która zasługuje na uwagę (prezentacja poniżej) i na pewno was rozśmieszy.

Job ostatnia szara komórka – Your address

 

Na koniec kilka cech, które mogą charakteryzować „polski angielski”:

1.      Użycie angielskich słów z polskimi końcówkami fleksyjnymi, np. Zaparkowałem cara na cornerze;

2.      Wtrącanie polskich przekleństw między angielskie słowa;

3.      Przeświadczenie, że gdy będziemy mówić wolno i wyraźnie to jakiś obcokrajowiec zrozumie, co usiłujemy mu powiedzieć po polsku.

 

Jeżeli przychodzi wam coś jeszcze do głowy lub znacie jakieś śmieszne filmiki na ten temat, to zapraszam do podzielenia się nimi w komentarzu. Może kiedyś posłużą one jako lekarstwo w gelotologii.

Tagi: polski angielski, polak w anglii, polish english, gelotologia | | Komentarze (0) Ostatnia aktualizacja: 18-05-2012