wysłany przez Administrator w dniu 24-02-2012

droga do sukcesu w nauce angielskiego

By dotrzeć do celu często spoglądamy na mapę albo w tradycyjnej formie papierowej albo, jak to coraz częściej dzisiaj bywa, online. Google Maps, Garmin, Automapa i inne aplikacje są już dzisiaj nam wszystkim dobrze znane. Musimy jednak także mieć czym ruszyć w trasę, a w drodze powinniśmy być cały czas czujni i skupieni, aby bezpiecznie dojechać do celu. Powinniśmy także stale doskonalić swoje umiejętności i poprawiać popełniane błędy.

Ucząc się języka obcego jest podobnie. Kontynuując poprzedni wpis, w którym mówiliśmy o tym jak dobrze zacząć, przedstawię kilka punktów, dzięki którym staniesz się lepszym uczniem, a twoja nauka będzie bardziej wydajna.

1.       Zaplanowanie trasy. Właściwy wybór sposobu nauczania oraz konkretnej szkoły językowej jest chyba najważniejszym punktem, dzięki któremu będziesz mógł ruszyć w trasę. Bez zapoznania się z mapą i wybrania najodpowiedniejszej dla ciebie drogi, będziesz błądził i nigdy nie dojedziesz do celu, który w tym wypadku dotyczy skutecznego nauczenia się języka. W szkole językowej eLingwista program nauczania będzie dostosowany do twoich potrzeb i możliwości, a nad tym czy będziesz podążał zaplanowaną drogą będzie czuwał metodyk.

2.       Motywacja – czyli motor do działania. Bez silnika nigdzie nie pojedziesz. W przypadku nauki języka obcego, takim napędem jest motywacja. Dzięki indywidualnej metodzie nauczania, twój osobisty lektor pilnuje i sprawdza twoje postępy. Gdy widzisz efekty swojej pracy masz więcej chęci do działania, a twoja nauka jest wydajniejsza.

3.       Czujność. Prowadząc samochód musisz być czujny zawsze i wszędzie, patrzeć na znaki drogowe, w lusterka, obserwować sytuację na jezdni. Ucząc się języka obcego jest podobnie. Na każdym kroku mogą zdarzać się okazje do nauki i tego, aby szkolić swój język. Nigdy nie wiadomo, czy jakiś obcokrajowiec za chwilę nie zapyta cię o drogę; zamiast oglądać film z napisami spróbuj wsłuchać się i zrozumieć co mówią aktorzy; przygotuj tzw. Flash Cards, ponaklejaj je na lustrze, ścianie lub specjalnej tablicy, dzięki temu będziesz mógł uczyć się w każdej chwili, bez najmniejszego wysiłku.

4.       Systematyczność. Aby być dobrym kierowcą powinieneś często prowadzić samochód. Nawet, kiedy będziesz czuł się już pewnie, musisz uważać, aby nie stać się tzw. „niedzielnym kierowcą”. Kiedy uczysz się języka obcego jest identycznie. Trzeba często mieć kontakt z językiem, regularnie powtarzać i uczyć się nowych rzeczy, aby móc skutecznie się porozumiewać. W eLingwista masz możliwość rozmawiania z lektorem tak często, jak potrzebujesz i taką ilość czasu, na jaką pozwala twój plan dnia. Dodatkowo, materiały z lekcji dostajesz na swój komputer, dzięki czemu możesz pracować samodzielnie, po zakończeniu lekcji, wtedy kiedy masz na to ochotę.

5.        Ciągłe doskonalenie. Aby nie popełniać ciągle tych samych błędów dobrze mieć obok siebie doświadczonego instruktora, który powie ci co robisz dobrze, co można poprawić i nad czym jeszcze mógłbyś popracować. Nasi lektorzy języka angielskiego doskonale cię znają, przygotowują dla ciebie indywidualny plan nauki i dążą do tego, abyś mówił i pisał poprawnie, a efekty twojej pracy były widoczne.

Gdy zastosujesz się do tych zasad, na pewno nigdy się nie zgubisz, a twoje umiejętności będą stale rosły, w miarę twojego zaangażowania i pomocy ze strony naszych lektorów. Zatem „Szerokiej drogi”!




wysłany przez Administrator w dniu 13-02-2012

angielski nauka online, nauka angielskiego dla początkujących

Kardynał Giuseppe Mezzofanti był hiperpoliglotą. Według niektórych źródeł władał on 80 językami, inne podają zaś że jedynie 30, ale liczba i tak jest imponująca. Świętym co prawda nie został, ale słynął z cudownej lekkości przyswajania sobie języków. Jedna z legend mówi, iż gdy trzeba było wyspowiadać dwóch skazańców przed egzekucją, nikt nie mógł tego zrobić, bo mówili nieznanym językiem. Kardynał nauczył się ich mowy w ciągu jednej nocy, spowiedzi wysłuchał i uchronił od mąk piekielnych. Oto jeden z pożytków uczenia się języków obcych.

Na szczęście angielski nie jest na tyle skomplikowany, aby być hiperpoliglotą do jego opanowania, a historia kardynała może jedynie stymulować do poczynienia kroków w tym zakresie. W nauce języka angielskiego, podobnie jak w sporcie, falstart (ang. false start) nie jest niczym nadzwyczajnym jeśli brakuje znajomości kilku prostych zasad. Zresztą pomiędzy sportem a nauką angielskiego lub jakiegokolwiek innego języka obcego jest wiele analogii. Oto najważniejsze z nich:

1.       Bardzo ważna jest wiara we własne siły. Zarówno żaden sportowiec, jak i żaden uczeń nie odnieśli sukcesu bez głębokiej wiary i silnej determinacji. Jest to chyba najważniejszy czynnik decydujący o tym czy będziemy w stanie przyswoić język. Często zdarza mi się słyszeć: „Ja nie jestem w stanie się tego nauczyć” albo „ W moim wieku języka angielskiego nie da się już nauczyć”. Bzdura! Naukowcy dowiedli, że języka może nauczyć się każdy, niezależnie od wieku, zatem pierwsze co powinniśmy zrobić to głośno wypowiedzieć z amerykańskim uśmiechem na twarzy „I CAN DO IT!”

2.       Sportowiec bez dobrego trenera jest jak sportowy samochód bez profesjonalnego kierowcy – drzemie w nim nieodkryty potencjał. Podobna sytuacja jest w przypadku nauki języka. Odpowiedni nauczyciel, który potrafi ucznia zmotywować, zachęcić i w ciekawy sposób wprowadzić w świat języka angielskiego, to połowa sukcesu. W naszej szkole to właśnie lektorzy tworzą potencjał wokół którego budujemy swoją markę. Jeśli ścieżka nauki jest dla ucznia dobrze zaplanowana i zgodna z jego oczekiwaniami to nauka jest znaczenie przyjemniejsza, a jej efekty imponujące i stymulujące do dalszej pracy.

3.       Trening czyni mistrza – sentencja bardzo dobrze znana każdemu, choć często przez nas marginalizowana. Niestety nikt jeszcze nie wymyślił eliksiru na zwycięstwo, a znajomości języków nie da się skopiować do naszej pamięci na zasadzie kopiuj-wklej, więc jedyne co zostaje zarówno sportowcom, jak i uczącym się języków, to ciężka, systematyczna praca. Treningi językowe (czyli powtórki, zadania itd.), tak jak w sporcie, należy robić systematycznie. Czasem wystarczy nawet 20 minut dziennie w domu, pracy, autobusie czy tramwaju.  Wtedy z każdym dniem będziemy coraz bliżej poziomu mistrzowskiego.

Gdy zbadano archiwa, które zostały po kardynale Mezzofantim, odkryto w nich fiszki. Okazuje się, że genialny hiperpoliglota nie nabywał wiedzy językowej przez świętych obcowanie, ale poprzez mozolne uczenie się słówek, czyli przez prymitywną metodę, do której obecnie przekonać trudno, skoro i tak można sprawdzić wszystko w sieci. Tylko nauczyciel jeszcze (przynajmniej u nas) nie jest wirtualny i na tym polega nasza przewaga.




wysłany przez Administrator w dniu 9-02-2012

 

Niełatwo napisać cokolwiek o osobie tak prominentnej, jaką była Wisława Szymborska. W dniu jej ostatniego pożegnania należy się krótkie wspomnienie z wyrazami uznania i wdzięczności dla poetki, która swą skoromnością i pogodnym nastrojem prowadziła nas przez świat poezji. Wspominając polską poetkę, New York Times trafnie komentuje, że cieszyła się ona ogromną popularnością w kraju, co czyniło ją pewnego rodzaju romantycznym bohaterem narodowym, lecz nawet po otrzymaniu Nagrody Nobla nie była bardzo rozpoznawalna za granicą. Niemniej jednak jej utwory były przetłumaczone na język angielski. Poezja Szymborksiej charakteryzuje się nieskomplikowanym językiem i tematyką, ale za to ich często żartobliwy ton i tendencja do neologizmów przysporzyła tłumaczom sporo pracy. Cały artykuł możecie przeczytać na  http://www.nytimes.com/2012/02/02/books/wislawa-szymborska-nobel-winning-polish-poet-dies-at-88.html?_r=1&scp=1&sq=szymborska&st=cse

Poniżej fragment popularnego wiersza Wisławy Szymborskiej "Kot w pustym mieszkaniu" w przekładzie S. Barańczaka i Dr. Cavanagh'a na język angielski:

 

Die — You can’t do that to a cat.

Since what can a cat do

in an empty apartment?

Climb the walls?

Rub up against the furniture?

Nothing seems different here,

but nothing is the same.

Nothing has been moved,

but there’s more space.

And at nighttime no lamps are lit.

Footsteps on the staircase,

but they’re new ones.

The hand that puts fish on the saucer

has changed, too.

Something doesn’t start

at its usual time.

Something doesn’t happen

as it should. Someone was always, always here,

then suddenly disappeared

and stubbornly stays disappeared.

Tagi: poezja po angielsku, angielski wiersz | | Komentarze (0) Ostatnia aktualizacja: 13-02-2012



wysłany przez Administrator w dniu 27-01-2012

nauka angielskiego online

 

W nieco starszych i z obecnego punktu widzenia mało aktualnych podręcznikach do nauki języka angielskiego użycie czasu Future Continuous obrazowały przykłady typu: „In the year 2010 people will be doing shopping on the Internet” albo „ In 2015 people will be driving electric cars”. Gdyby jakieś piętnaście albo dwadzieścia lat temu ktoś powiedział mi, że rzeczywiście będziemy robić zakupy przez Internet to powiedziałbym mu, żeby więcej nie oglądał filmów w stylu „Powrót do przyszłości”. Na szczęście tego nie zrobiłem i dzisiaj nie muszę się tego wstydzić.

Między innymi za sprawą Unii Europejskiej do języka polskiego trafia coraz więcej neologizmów.  „Era cyfryzacji społeczeństwa” to jeden z wielu, ale w końcu ludzie poznają w Internecie swoje drugie połówki, kupują domy, samochody, a nawet biorą śluby, więc dlaczego nauka języka obcego online miałaby być czymś egzotycznym? Najlepiej spróbować, by przekonać się, że to działa. Kursy językowe w szkole eLingwista są pewnego rodzaju kompromisem pomiędzy samodzielną nauką online a tradycyjnymi zajęciami z lektorem, ponieważ łączą w sobie obie te cechy. Nauczyciel prowadzi lekcje przez Skype oraz przesyła materiały w czasie rzeczywistym za pomocą wirtualnej tablicy, zaś uczeń jest gościem w wirtualnej klasie, a po lekcjach samodzielnie powtarza w domu materiał z lekcji online. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka rzeczy, które sprawiają, że nauka angielskiego przez Internet jest wyjątkowo skuteczna i ciekawa. Oto chyba najważniejsze z nich:

1.    Komunikacja to podstawa. Zajęcia z prawdziwym lektorem pozwalają wchodzić w interakcje, skłaniają do używania języka w trakcie lekcji, pozwalają na polepszenie płynności i wymowy przy jednoczesnym doskonaleniu wszystkich umiejętności językowych (czytania, mówienia, pisania, słuchania). Dodatkowo stosując komunikator Skype bez kontaktu wzrokowego z lektorem przy pomocy kamerki, kładzie się podwójny nacisk na rozumienie żywego języka i komunikację werbalną, ponieważ uczeń nie może lektorowi przekazywać informacji za pomocą gestów czy mimiki twarzy.

2.    Internet to kopalnia różnego rodzaju źródeł i kontekstów. Pomimo podpisania przez polski rząd ACTA mam nadzieję, że powyższe stwierdzenie pozostanie nadal aktualne. O ile wiem nie  zablokowano jeszcze żadnych stron, więc póki co można swobodnie korzystać z utworów muzycznych, filmowych i tekstowych online na potrzeby nauki angielskiego.  Różnorodność tematyczna i językowa materiałów anglojęzycznych, do których ma się dostęp ucząc przez Internet pozwala w znacznym stopniu uatrakcyjnić naukę języka i dostosować materiały do naszych zainteresowań, sprawiając jednocześnie, że staje się dla nas czystą przyjemnością a nie wysiłkiem.

3.    Ekonomia i wygoda. Internet to przede wszystkim nowe możliwości i wygoda. Także w nauce angielskiego. Ucząc się przez Skype, oszczędzamy pieniądze na dojazdach do szkoły językowej oraz czas spędzony w podróży, a także możemy wygodnie się uczyć w zaciszu swego domu lub biura w dogodnej dla nas chwili. Czyż to nie brzmi genialnie?

Kto nie chce zostać w tyle musi podążać z duchem czasu.  W aktualnych książkach do języka angielskiego czas Future Continuous tłumaczy się przykładem „In 2050 people will be travelling to the moon” . Pozwólcie, że tym razem pozostawię ten przykład bez komentarza. Warto zatem pochylić się nad słowami Bill’a Clintona wypowiedzianymi w trakcie trwania jego kampanii prezydenckiej „Gospodarka, głupcze!” (It’s the economy, stupid!) i dokonać ich szybkiej aktualizacji : - Angielski Online, głupcze!




wysłany przez Administrator w dniu 17-01-2012

Ruszamy z pierwszym postem na elingwistowym blogu. W szkole nauczono mnie, że wstęp powinien być zwięzły, treściwy i rozpoczynać się zdaniem tematycznym.  Niech zatem tak będzie. Wpisując w Google „nauka angielskiego blog” otrzymacie około 15,700 wyników, więc można by zapytać: „Po co komu kolejny?” Odpowiedź jest prosta: „Ponieważ wszystkim innym brakuje tego, co nasz ma, a raczej mieć będzie z założenia, czyli nietuzinkowe ujęcie tematu nauki języka angielskiego on-line czy przekładu tekstów anglojęzycznych, humorystyczne i obrazowe przedstawienie zagadnień językowych, garść przydatnych informacji dla uczących się języka angielskiego, ciekawostki z anglojęzycznego obszaru kulturowego oraz profesjonalny komentarz do poruszanych przez nas zagadnień. Oczywiście zachęcam gorąco wszystkich do zgłaszania swoich propozycji. Taki jest plan ramowy, a co z tego wyjdzie to zweryfikują kolejne wpisy. Tyle na wstępie – bo inaczej przed kolejnym wpisem wynik z Google zawstydzi nawet największego optymistę.

Tagi: angielski online | | Komentarze (0) Ostatnia aktualizacja: 27-01-2012