eLingwista - Angielski OnLine - Biuro Tłumaczeń - Angielski przez Skype - BlogPost
wysłany przez Administrator w dniu 13-12-2013

Jest to obecnie jedna z najpopularniejszych form nauczania, która pozwala uczniom na dość szybkie opanowanie nowego słownictwa, jednocześnie doskonaląc umiejętność poprawnego budowania zdań. Należy jednak pamiętać, że taka metoda nauki sprawdza się najlepiej wśród uczniów, którzy znają obcy język na tyle, by móc się w nim w miarę dobrze porozumiewać.

Konwersacje, w które podczas takich zajęć są zaangażowani uczniowie, wymuszają na nich konieczność posługiwania się jedynie językiem obcym. Bardzo rzadko się zdarza, że native speaker zna język ucznia, z którym rozmawia. Przez to osoba ucząca się ma świadomość, że na nic się zda wtrącanie polskich słówek, bo nauczyciel ich po prostu nie zrozumie.

Dzięki temu, że dla native speakerów język, którego uczą, jest językiem ojczystym, uczeń rozwija umiejętności słuchania i rozumienia oraz łatwiej przyswaja poprawny akcent, jak również wymowę. Taka nauka stwarza też możliwość kontaktu z językiem, jakim on jest w życiu codziennym, więc jest to idealne rozwiązanie dla osób, które planują podróż do innego kraju.

Nieopisaną zaletą takich lekcji jest również fakt, że native speaker jest zaznajomiony z kulturą i zwyczajami swojego ojczystego kraju tak, jak żaden inny nauczyciel. Uczeń dzięki temu wszystkie informacje i ciekawostki ma przekazywane z pierwszej ręki i nigdy nie są to suche fakty, wyjęte dzień wcześniej z podręcznika.

Kurs językowy z native speakerem mają jeszcze jedną zaletę – tempo i płynność mówienia nauczyciela. Nie ma on bowiem problemów ze znalezieniem odpowiednich słów; mówi i myśli w języku, który uczeń chce opanować.

W naszej szkole uczniowie mogą wybrać, czy interesują ich kursy językowe online prowadzone w całości przez native speakerów, czy też chcieliby, aby lekcje z native speakerem były dopełnieniem klasycznych zajęć, prowadzonych przez naszych lektorów.

Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą i zadecydowania, która forma nauki bardziej Państwu odpowiada!

Jest to obecnie jedna z najpopularniejszych form nauczania, która pozwala uczniom na dość szybkie opanowanie nowego słownictwa, jednocześnie doskonaląc umiejętność poprawnego budowania zdań. Należy jednak pamiętać, że taka metoda nauki sprawdza się najlepiej wśród uczniów, którzy znają obcy język na tyle, by móc się w nim w miarę dobrze porozumiewać.

Konwersacje, w które podczas takich zajęć są zaangażowani uczniowie, wymuszają na nich konieczność posługiwania się jedynie językiem obcym. Bardzo rzadko się zdarza, że native speaker zna język ucznia, z którym rozmawia. Przez to osoba ucząca się ma świadomość, że na nic się zda wtrącanie polskich słówek, bo nauczyciel ich po prostu nie zrozumie.

Dzięki temu, że dla native speakerów język, którego uczą, jest językiem ojczystym, uczeń rozwija umiejętności słuchania i rozumienia oraz łatwiej przyswaja poprawny akcent, jak również wymowę. Taka nauka stwarza też możliwość kontaktu z językiem, jakim on jest w życiu codziennym, więc jest to idealne rozwiązanie dla osób, które planują podróż do innego kraju.

Nieopisaną zaletą takich lekcji jest również fakt, że native speaker jest zaznajomiony z kulturą i zwyczajami swojego ojczystego kraju tak, jak żaden inny nauczyciel. Uczeń dzięki temu wszystkie informacje i ciekawostki ma przekazywane z pierwszej ręki i nigdy nie są to suche fakty, wyjęte dzień wcześniej z podręcznika.

Kurs językowy z native speakerem mają jeszcze jedną zaletę – tempo i płynność mówienia nauczyciela. Nie ma on bowiem problemów ze znalezieniem odpowiednich słów; mówi i myśli w języku, który uczeń chce opanować.

W naszej szkole uczniowie mogą wybrać, czy interesują ich kursy językowe online prowadzone w całości przez native speakerów, czy też chcieliby, aby lekcje z native speakerem były dopełnieniem klasycznych zajęć, prowadzonych przez naszych lektorów.

Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą i zadecydowania, która forma nauki bardziej Państwu odpowiada!




wysłany przez Administrator w dniu 6-12-2013

prezenty mikołajkowe

6 grudnia w Polsce są obchodzone imieniny Świętego Mikołaja. Z tej okazji w nocy z 5-ego na 6-ego grudnia, dzieci mogą znaleźć pod poduszką drobne upominki. Skąd wzięła się postać dobrodusznego staruszka, wiemy wszyscy. Ale jak wyglądają mikołajki w innych zakątkach Europy i czy w ogóle są obchodzone?

Włosi słyną ze swojej gościnności i rozrzutności. Nie inaczej mogłoby być w dniu, w którym wręczane są prezenty mikołajkowe - u naszych południowych sąsiadów jest to noc z 5-ego na 6-ego stycznia, czyli moment bezpośrednio poprzedzający święto Trzech Króli. O ile w Wigilię przychodzi do dzieci Babbo Natale, czyli Święty Mikołaj, o tyle w styczniu dzieci czekają na Befanę – wróżkę, wyglądającą jak wiedźma, która grzecznym dzieciom przynosi prezenty świąteczne, a niegrzecznym węgielek, cebulę, czosnek lub popiół – są to odpowiedniki naszej polskiej rózgi. Legenda o Trzech Królach głosi, iż powiedzieli oni Befanie o narodzinach Chrystusa, ta jednak nie zdążyła na czas i od tamtej pory, co roku 6. grudnia zostawia prezenty mikołajkowe we wszystkich domach, w których są dzieci, na wypadek, gdyby był w nim również Jezus.

Święty Mikołaj w Hiszpanii pojawił się dopiero pod koniec ubiegłego wieku i raczej jako symbol marketingowy, niż jako osoba kojarzona z prezentami. Podarki hiszpańskim dzieciom przynoszą Trzej Królowie, więc podobnie jak we Włoszech, dzieci czekają na prezenty świąteczne tuż po Nowym Roku. Data 6. grudnia nie przyjęła się też pewnie dlatego, że tego dnia w Hiszpanii jest obchodzone święto narodowe. W okolicach tej daty, tj. 5-ego oraz 7-ego grudnia, w niektórych szkołach dzieci wręczają sobie prezenty mikołajkowe, najczęściej własnoręcznie robione.

Na Słowacji oraz w Czechach Święty Mikołaj zawsze pojawiał się 6. grudnia w towarzystwie anioła i czarta. Do niedawna miał on postać upiora z kosą w ręku. Dzisiaj jest już inaczej i złowroga postać przybrała kształt poczciwego, znanego z reklam Coca-Coli dziadka, który prezenty mikołajkowe wkłada dzieciom do specjalnie na tę okazję przygotowanych skarpet i butów, poustawianych na parapecie.

Nasi uczniowie mieszkają w różnych zakątkach świata. Jesteśmy ciekawi, jak u Was obchodzone są mikołajki? Czy jest to jakiś specjalny dzień, czy też prezenty znajdujecie dopiero podczas świąt Bożego Narodzenia?

Spóźnialskim, którzy nie myśleli jeszcze o prezentach dla najbliższych podpowiadamy, że w swojej ofercie posiadamy bony podarunkowe na kursy językowe organizowane przez szkołę eLingwista. Kupony uprawniają do zrealizowania dowolnych zajęć z naszej oferty i są skierowane do osób, które jeszcze nie rozpoczęły u nas nauki. Jeżeli więc nie macie pomysłu na prezent, to zachęcamy, aby zainwestować w naukę i podarować bliskim wiedzę :) Bony podarunkowe zawierają aż 15-procentową zniżkę na dowolnie wybrane kursy językowe, więc są dobrą okazją do rozpoczęcia lingwistycznej przygody!

Czekamy nas was z niecierpliwością i życzymy wiele uśmiechu podczas rozpakowywania mikołajkowych prezentów!




wysłany przez Administrator w dniu 15-11-2013

Od lutego do czerwca ubiegłego roku szkoła językowa eLingwista przeprowadziła na facebooku ankietę, która pozwoliła zbadać zainteresowanie i trendy w zakresie nauczania języków online. Spośród kilkuset zebranych opinii udało się wyciągnąć interesujące wnioski, które mogą mieć wpływ na kierunek rozwoju branży edukacji językowej. Jeśli chodzi o popularność języków to niekwestionowanym zwycięzcą okazał się język angielski (69% ankietowanych zadeklarowało chęć nauki tego języka), zaś co do formy 22% respondentów przyznało, że najczęściej wybiera kursy online. Ten znaczny odsetek jest potwierdzeniem stale rosnącej popularności tego rodzaju edukacji. Co ciekawe, ponad 80% respondentów wykazuje zainteresowanie kursami specjalistycznymi, które przygotowują do posługiwania się językiem obcym w obrębie określonej specjalizacji. Można zatem założyć, że w najbliższych latach to właśnie kursy specjalistyczne będą wiodły prym w branży edukacji językowej. Analizując agendy konferencji metodycznych czy choćby oferty najpopularniejszych wydawnictw językowych takich, jak Oxford University Press czy Cambridge można dostrzec, że podręczniki specjalistyczne stają się nieodłącznym elementem standardowej oferty. Wprowadzenie jej do szkół językowych to tylko kwestia czasu. Rynek szkoleń językowych jest bardzo elastyczny i w miarę zmieniających się potrzeb potrafi dostosować się do oczekiwań klienta. Specyfika e-learningu również bazuje na elastyczności, stąd doskonale wpisuje się w nauczanie języków obcych.

ankieta




wysłany przez Administrator w dniu 29-10-2013

Halloween

Dawno dawno temu żył sobie pijak Jack, który swoim nikczemnym zachowaniem, przynosił wstyd nawet diabłu. Gdy ten przyszedł w końcu po jego duszę, sprytny jegomość poprosił o ostatnie przed śmiercią życzenie. Chciał po raz ostatni napić się dobrego trunku w pubie. Szatan zgodził się i ruszyli do karczmy. Kiedy przyszło do płacenia, okazało się, że żaden z nich nie ma przy sobie pieniędzy. Przebiegły Jack poradził przybyszowi, aby ten zamienił się w monetę i żeby w ten sposób uregulowali dług. Zachwycony diabeł natychmiast użył swoich magicznych sztuczek i zanim jako moneta spadł na blat, pijak chwycił go i schował do kieszeni, w której trzymał również krzyż. Jako że diabłu towarzystwo nie odpowiadało, zgodził się na dodatkowe 10 lat życia swojej ofiary.

Po tym czasie ponownie pojawił się, by zawładnąć duszą niesfornego śmiertelnika. Jack poprosił o ostatnie przed śmiercią jabłko. Szatan wskoczył szybko na drzewo, by zerwać dla straceńca owoc. Jednak w tym czasie pijak otoczył jabłoń krzyżami i uwięził w ten sposób diabła. Ten, by móc zejść z drzewa musiał obiecać spryciarzowi, że nigdy nie weźmie jego duszy do piekła.

Minął jakiś czas i pijak zmarł. Zastukał do bram niebios, lecz św. Piotr z uwagi na grzeszny żywot, jaki prowadził zmarły, nie wpuścił go do siebie. Zrozpaczony Jack zszedł do piekieł, ale obietnica czorta zabraniała mu pozostania i w tym miejscu. Od tamtej pory duch biedaka błąka się między niebem a piekłem, a drogę oświetla mu świeczka umieszczona w wydrążonej rzepie.

Tyle mówi legenda :) Dokładna geneza święta duchów nie jest znana. Halloween prawdopodobnie wywodzi się od celtyckiego obrządku Samhain. Druidzi wierzyli, że tej nocy zaciera się granica pomiędzy światem żywych a światem zmarłych. Aby odstraszyć złe duchy, przebierali się w skóry zwierząt i nosili ze sobą rzepy, w których były wyryte twarze demonów. Jedzenie i światło zaś było przygotowane dla dusz bliskich.

Zwyczaj ten, choć zamerykanizowany i niesłusznie przez to postrzegany, jako sztucznie stworzone święto, wywodzi się więc z Anglii. Nazwa Halloween pochodzi zapewne od „wigilii Wszystkich Świętych”, czyli All Hallows’ Eve.

A teraz garść ciekawostek:

- w Anglii, Szkocji, Irlandii oraz w Stanach Zjednoczonych największa sprzedaż słodyczy przypada na 28 października;

- w Irlandii powszechnie wiadomo, że po 1 listopada nie zbiera się dzikich owoców, bo są zatrute;

- początkowo przerażające twarze drążono w rzepach, dopiero z przybyciem kolonizatorów do Ameryki Północnej dynie zawładnęły Halloween;

- Halloween ma swoje trzy tradycyjne zabawy: wrzucanie orzecha do płonącego ogniska (jak wybuchnie, zwiastuje to miłość i powodzenie), wyłapywanie zębami jabłek z miednicy pełnej wody (jabłko nieuszkodzone przy zabawie oznacza szczęście w danym roku) oraz przeskakiwanie przez 12 świeczek ustawionych w okręgu (światła symbolizują miesiące) – ta, która zgaśnie, zapowiada zły okres.

Tagi: Halloween, diabeł, duch, legenda | | Komentarze (0) Ostatnia aktualizacja: 29-10-2013



wysłany przez Administrator w dniu 21-10-2013

Programu “Matura to bzdura” nie trzeba nikomu przedstawiać. Bohaterowie tych kilkunastominutowych filmów bawią do łez swoją bezradnością i nieumiejętnością zebrania myśli, aby przypomnieć sobie podstawowe zagadnienia z poszczególnych dziedzin wiedzy. Wiadomo, że dodatkowym czynnikiem jest w takim przypadku stres związany z obecnością kamery i z nagłym sprawdzianem wiadomości. Mamy jednak nadzieję, że maturzyści są mimo wszystko na czasie z pewnym zasobem wiedzy i im takie wpadki się nie przytrafiają. Tak czy inaczej, matura za pasem i warto już teraz zastanowić się, którą drogę wybrać i w jaki sposób zaplanować swoją przyszłość. Bez względu na podjęte kroki, matura z języka obcego jest obowiązkowa dla wszystkich. Zdajemy sobie sprawę z tego, że w natłoku licznych spraw, tj. przygotowania do egzaminów oraz bieżących lekcji, trudno jest wygospodarować chwilę na dodatkową naukę języków obcych. Proponujemy więc, aby tegoroczni maturzyści skorzystali z oferty zajęć naszej szkoły: język angielski online, język niemiecki online oraz język hiszpański online. Dzięki temu zaoszczędzony na dojazdach do stacjonarnych szkół czas, można spożytkować na zasłużony odpoczynek w gronie znajomych.

Najbliższy rok będzie czasem wzmożonej nauki oraz trudnych decyzji. Aby nie zamykać sobie żadnej z dróg, warto zainwestować w swoją przyszłość. Dni robią się coraz krótsze, a pogoda nie sprzyja długim, wieczornym spacerom. Jest to więc idealny moment na podjęcie nauki.

Dla rozluźnienia zapraszamy do obejrzenia zmagań bohaterów „Matura to bzdura” z językiem angielskim. Niech będzie to dla wszystkich przestrogą :) Warto usystematyzować swoją wiedzę i bez zbędnego stresu przystąpić do egzaminu dojrzałości!




wysłany przez Administrator w dniu 1-10-2013

cydr

 

Książe William podobno powiedział: „Wszyscy myślą, że pijam piwo, lecz w rzeczywistości wolę cydr”. Napój ten zyskuje w Polsce coraz większą popularność. Jest to przefermentowany sok z dojrzałych jabłek, który nie jest doprawiony cukrem, a jego słodko-kwaśny smak fantastycznie gasi pragnienie. Królestwem cydru jest oczywiście Anglia. Napój ten pojawił się w Zjednoczonym Królestwie już w czasach najazdów Normanów, jako zamiennik francuskich win. Klimat Anglii nie sprzyjał uprawie winogron, ale jak najbardziej sprawdzał się przy sadzeniu owocowych drzew. Normanowie z czasem się zasymilowali, a miłość Brytyjczyków do cydru pozostała do tej pory. Jeszcze na przełomie XVIII i XIX wieku sadownicy pracujący na farmach, część wypłaty (ok. 1/5) otrzymywali...w cydrze! :)

Obecnie jabłecznik wytwarzany jest w całej Anglii, ale najbardziej popularnym miejscem jest jej zachodnia część. West Country jest celem wycieczek smakoszy tego trunku z całego świata. To tam odbywają się największe festiwale cydru w Wielkiej Brytanii.

Amatorom niecodziennych atrakcji polecamy z kolei przejażdżkę linią kolejową Looe Valley Line. Jest to tak zwany „szlak cydru”. Linia turystyczna biegnie doliną rzeki Looe. Jest ona uważana za jedną z najbardziej malowniczych tras Anglii, gdyż mieści się ona w rezerwacie przyrody. Wzdłuż tej trasy usytuowane są przystanki, przy których znajdują się puby, gdzie każdy ma możliwość spróbowania charakterystycznych dla danej lokalności cydrów. Cała podróż, łącznie z konsumpcją wynosi około 7. godzin :)

Jeżeli więc wydaje Wam się, że Anglia jesienią jest nudna i ponura, nie słyszeliście o West Country!

Tagi: Anglia, West Country, cydr | | Komentarze (0) Ostatnia aktualizacja: 1-10-2013



wysłany przez Administrator w dniu 26-08-2013

Londyn

 
Samuel Johnson zwykł mawiać: „Jeśli jesteś znudzony Londynem, jesteś znudzony życiem”!
Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego Londyn jest tak wyjątkowym miastem? Dlaczego to właśnie tutaj pisarze uwielbiają osadzać bohaterów swoich książek, a filmowcy lubują się w tworzeniu zdjęć z lotu ptaka, pokazujących Tower Bridge? Ciekawostki, które tworzą Londyn można opowiadać godzinami! My wybraliśmy dla Was kilka z nich, aby choć trochę przybliżyć Wam magię tego miejsca.
 
Czy wiesz, że...
 
BIG BEN
...w 1949 roku zegar opóźnił się o 41 minut? Było to spowodowane tym, że stado ptaków usiadło na wskazówce, pokazującej minuty.
...13 lat później, w 1962 roku ten sam zegar wybił Nowy Rok 10 minut później? Tym razem było to spowodowane śniegiem zalegającym na wskazówkach.
...według ankietowanych, to właśnie Big Ben jest najbardziej charakterystycznym symbolem Londynu? Wygrywa z takimi gigantami jak czerwone budki telefoniczne czy piętrowe autobusy.
 
METRO
...londyńskie metro jest najstarszym metrem na świecie? Powstało ono w 1863 roku, aby rozładować ruch w pełnym dyliżansów i wozów Londynie.
...londyńskie metro liczy w tym momencie 287 stacji? Jedynie 29 z nich jest położonych na południe od Tamizy.
...na stacji Hampstead winda zjeżdża na głębokość 55,2 metra? W podziemiach metra temperatura jest zazwyczaj o 10 stopni wyższa od tej, która panuje na zewnątrz.
...stacja Aldgate została wybudowana na masowym grobie 1000. ofiar epidemii dżumy z 1665 roku? Natomiast na stacji Covent Garden kilka osób zrezygnowało z pracy, ze względu na pojawiającego się tam ducha mężczyzny.
 
PO RAZ PIERWSZY
...pierwszy na świecie bankomat został zainstalowany w Londynie? Stało się to w czerwcu 1967 roku na ścianie banku Barclays.
...Londyn był pierwszym miastem na świecie, w którym pojawiły się latarnie uliczne? Tego przedsięwzięcia podjął się w 1417 roku burmistrz miasta Sir Henry Barton.
...Londyn był pierwszym miastem, w którym pojawił się smog? Po raz pierwszy takie zjawisko zaobserwowano już w XVII wieku.
 
NAJ...!
...jeśli Londyn byłby krajem, zajmowałby 9. miejsce pod względem liczby ludności w całej Unii Europejskiej?
...lotnisko Heathrow jest największym lotniskiem w Europie? Tylko w 2008 roku obsłużyło ponad 61 mln pasażerów.
...w Londynie jest najwyższy wskaźnik przestępczości w całym kraju? Na 1000 mieszkańców przypadają 124 tzw. czyny zabronione.
...w XVIII wieku co piąta kobieta pracowała jako prostytutka? Szacuje się, że nierząd uprawiało nawet 63 tysiące mieszkanek Londynu, generując tym samym przychody o wartości ok. 1,5 mld dzisiejszych funtów!
 
A co Wy wiecie na temat Londynu? Czy znacie ciekawostki, o których warto byłoby wspomnieć?
Tagi: Londyn, ciekawostki, Big Ben, metro, londyńskie metro, Heathrow | | Komentarze (0) Ostatnia aktualizacja: 26-08-2013



wysłany przez Administrator w dniu 1-08-2013

Wszyscy wiemy, że umiejętność dobrego tłumaczenia jest sztuką najwyższej próby. Czym w Polsce byłby Gabriel Garcia Marquez, gdyby nie jego fantastyczny tłumacz Carlos Marrodan Casas? Czy gdyby nie Agnieszka Holland i jej przekład „Nieznośnej lekkości bytu” Milana Kundery, to odkrylibyśmy wszystkie językowe smaczki tej powieści?
 
Odchodząc od wielkiej literatury, nie zapominajmy, jak ważny jest aspekt właściwego doboru słów. Nie musimy być oczywiście od razu translatorami książek Dickensa, jednak warto znać pewne językowe ciekawostki. Nikogo nie trzeba przekonywać, że gramatyka języka angielskiego jest różna od naszej rodzimej.
 
Czy wiedzieliście, że tłumacząc na język angielski zwrot „na przełomie”, popełniacie często błąd dosłownego przekładu? W języku polskim, gdy chcemy powiedzieć o końcu pewnego etapu i początku następnego, zestawiamy ze sobą oba określenia, poprzedzając je słówkiem „przełom”. Gramatyka języka angielskiego wymusza na nas jednak inną zasadę tłumaczenia. Otóż w języku angielskim ignorujemy pierwszą część wypowiedzi, mówiąc od razu o drugiej. Skomplikowane? Poniżej kilka przykładów!
 
1. Gdy mówimy o wiekach:
            - na przełomie XIV i XV wieku
            - at the turn of the 15th century
2. Gdy mówimy o dekadach:
            - na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych
            - at the end of twenties and the beginning of the thirties
3. Gdy mówimy o miesiącach:
            - na przełomie maja i czerwca
            - as May passed into June
(w tym przypadku możemy również zastosować szablon z przykładu nr 2)
4. Gdy mówimy o momencie historycznym:
            - na przełomie feudalizmu i kapitalizmu
            - during the transition from feudalism to capitalism
5. Gdy mówimy o datach dziennych:
            - w nocy z 7-ego na 8-ego maja
            - during the night of May 7th
6. Gdy mówimy o erach geologicznych:
            - na przełomie triasu i jury
            - as the Triassic was succeeded by the Jurassic
7. Gdy mówimy o erach dotyczących źródeł energii:
            - na przełomie epoki wytwarzania energii z węgla i energii nuklearnej
            - as coal-based energy production gives way to nuclear energy

 

Tagi: gramatyka języka angielskiego, tłumaczenia, na przełomie | | Komentarze (0) Ostatnia aktualizacja: 1-08-2013



wysłany przez Administrator w dniu 22-07-2013

Zapewne wielu z Was ma już pierwsze wakacyjne wojaże za sobą. Gratulujemy tym, którzy świetnie sobie poradzili z angielskim w podróży. Dla tych, dla których urlop dopiero się zacznie, przygotowaliśmy mały niezbędnik, który przyda się po pokonaniu drogi z lotniska do hotelu. Wszyscy wiedzą, że znajomość języka angielskiego jest najważniejsza, by móc w pełni funkcjonować w naszej globalnej wiosce...no nie wszyscy – pamiętacie żart o bacy? :)

Baca z juhasem siedzą przy drodze. Nagle zatrzymuje się auto, z którego wychyla się turysta:

- Do you speak English?
Cisza.
- Gawaritie pa ruski?
Cisza.

- Parlate l'italiano?
Cisza.
- Parlez-vous français?
Cisza.
- Sprechen Sie Deutsch?
Cisza.
Turysta wzruszył ramionami i odjechał. Na to juhas do bacy:
- Widzieliście baco? Jakbyście znali łobce języki to byście se pogodali.
Na to baca:
- Widzis synek, łon znoł łobce języki, a się nie dogodoł.

 

Aby uniknąć językowej nieporadności, zachęcamy do nauki języka angielskiego online!

Poniżej obiecane wcześniej zestawienie najważniejszych zwrotów, przydatnych podczas zakwaterowania!

 

Zakwaterowanie – rezerwacja

 

zwrot angielski                                                                                 polskie tłumaczenie

 

Do you have any rooms available?                                               Czy mają Państwo wolne pokoje?

I would like to book ___.                                                                 Chciałbym/Chciałabym zarezerwować ___.

... a double room.                                                                               ... pokój dwuosobowy.

... a single room.                                                                                ... pokój jednoosobowy.

... a room for ___ people.                                                                 ... pokój ___-osobowy.

 

Is breakfast included?                                                                      Czy śniadanie jest wliczone w cenę?

 

Zakwaterowanie - pobyt

 

zwrot angielski                                                                                 polskie tłumaczenie

 

Where can I find room number ___?                                            Przepraszam, gdzie jest pokój numer ___?

The key for room number___, please!                                         Poproszę klucz do pokoju numer ___ .

Has anyone asked for me?                                                            Pytał ktoś o mnie?

Where can I sign up for the excursion?                                        Gdzie mogę zapisać się na wycieczkę?

Where can I make a call?                                                               Skąd mogę zadzwonić?

When is breakfast served?                                                            O której jest śniadanie?

Please wake me up tomorrow at___.                                          Proszę mnie obudzić jutro o ___.

Would you please clean my room?                                              Proszę o posprzątanie mojego pokoju.

I would like to check out, please.                                                  Chciał(a)bym się wymeldować.

 

Zakwaterowanie – skargi

 

zwrot angielski                                                                                 polskie tłumaczenie

 

I would like a different room.                                                         Chcę zmienić pokój.

The heating does not work.                                                          Ogrzewanie nie działa.

The air conditioning does not work.                                            Klimatyzacja nie działa.

The room smells bad.                                                                   W pokoju nieprzyjemnie pachnie

My key does not work.                                                                    Mój klucz nie pasuje.

The window does not open.                                                         Okno się nie otwiera.

The room has not been cleaned.                                                Pokój nie był posprzątany.

There are mice / rats / bugs in the room.                                  W pokoju są myszy / szczury / pluskwy.

There is no hot water.                                                                    Nie ma ciepłej wody.

My neighbour is too loud.                                                              Mój sąsiad zbyt głośno się zachowuje.




wysłany przez Administrator w dniu 24-06-2013

wakacyjny kurs językowy

Angielski w podróży? Niemiecki w podróży? Nic prostszego! Tydzień temu, jeden z naszych uczniów podczas zajęć, bardzo nieśmiało zaproponował lektorowi, aby ten w ciągu najbliższych lekcji skoncentrował się na słownictwie związanym z podróżami. Chodziło mu głównie o kwestie dotyczące stołowania się na mieście, poruszania się środkami komunikacji miejskiej, pobytu w hotelu, czy też zwyczajnego pytania o drogę. Nie wynikało to z niewiedzy naszego podopiecznego, ale z chęci odświeżenia pewnych dawno nieużywanych zwrotów. Okazało się, że przebywa on obecnie na urlopie w Anglii i chciałby bez zażenowania kupić swoje ulubione Singapoore Noodle w londyńskim Camden Town. To się nazywa angielski w podróży! :)

Zainspirowało nas to do stworzenia dla Was specjalnego pakietu zajęć. Wakacyjny kurs języka angielskiego online, kurs języka niemieckiego online oraz kurs języka hiszpańskiego online, to szansa na intensywną naukę, dzięki której bez obaw staniecie oko w oko z zagraniczną przygodą.

Wiemy, że okres wakacji, to czas szalenie intensywny. Chcemy, aby taki też był nasz kurs. Przez te kilka miesięcy w roku wszystko bardziej przeżywamy, na więcej sobie pozwalamy, czujemy się swobodniejsi. Aby język nie stał na drodze nowych doświadczeń, chcemy zaproponować naukę języków obcych przez Skype. Skąd pomysł na intensywny kurs językowy online? Otóż zdajemy sobie sprawę, że w natłoku wydarzeń, wirze pracy oraz domowych obowiązków, wygospodarowanie czasu na dojazd do szkoły o określonej z góry porze, graniczy z cudem. Warto zaoszczędzić ten czas i po prostu odpocząć. Dlatego też wyszliśmy naprzeciw oczekiwaniom naszych uczniów, dla których ważny jest zarówno czas, jak i potrzeba samodoskonalenia się, tworząc wakacyjny kurs językowy online. To Wy decydujecie, kiedy jest odpowiednia pora na naukę.

Wakacyjny kurs językowy to szansa, aby „na świeżo” przypomnieć sobie pozapominane zwroty, które są niezbędne w podróży oraz podczas pobytu poza granicami Polski! Intensywny kurs językowy to szansa, aby w krótkim czasie wchłonąć jak najwięcej wiedzy! My połączyliśmy obie te możliwości i stworzyliśmy wyjątkowy „wakacyjny, intensywny kurs języka angielskiego online/języka niemieckiego online/języka hiszpańskiego online przez Skype”! Zachęcamy do skorzystania z oferty szkoły eLingwista. Aby uzyskać szczegółowe informacje, wystarczy skontaktować się z naszym biurem. Może i Tobie spodoba się niemiecki w podróży? :)