wysłany przez Administrator w dniu 12-04-2012

Idiom angielski - not for all the tea in China

 

Chociaż sezon herbaciany w Polsce dobiega końca, dzisiaj idiom związany właśnie z tym trunkiem.

Not for all the tea in China, znaczy po prostu „za nic na świecie”.

Jego pochodzenie datuje się na przełom XIX/XX wieku, kiedy Chiny były bardzo dobrze znane z produkcji ogromnej ilości herbaty, przeznaczonej głównie na eksport. Również w dzisiejszych czasach Chiny stanowią około ¼ światowej produkcji ulubionego napoju królowej.

Na koniec proponuję krótkie ćwiczenie. Zastanówcie się, czego nie zrobilibyście za nic na świecie i napiszcie to w komentarzu, oczywiście w języku angielskim. Ja na przykład nigdy nie skoczyłabym ze spadochronem.

So, I would never parachute, not for all the tea in China!

 

Tagi: idiom angielski not for all the tea in China | | Komentarze (0) Ostatnia aktualizacja: 12-04-2012



wysłany przez Administrator w dniu 5-04-2012

nauka angielskiego, tandem

 

Wiosna już w pełni zawitała do Polski, w związku z tym temat też mamy dla was wiosenny – rower. Mało kto nie umie na nim jeździć i większości osób sprawia to olbrzymią przyjemność. Roweru używamy nie tylko do uprawiania sportu czy rekreacji, ale zwiększa się jego popularność, jako środka transportu (zwłaszcza przy obecnych cenach benzyny). Trafnie podsumowuje to Lech Janerka w swojej piosence: „rower jest wielce OK, rower to jest świat”.

Prototyp roweru stworzył już w XV wieku Leonardo da Vinci, ale, jak wiele z jego pomysłów, nie doczekał się realizacji. Współczesny model roweru stworzył i wyprodukował John Kemp Starley pod koniec XIX wieku. Pojazd został nazwany Rover (pol. „wędrowiec”). Stąd właśnie wywodzi się polskie słowo „rower”. Jednak w większości języków nowożytnych została nazwa bicykl, używana przed jego produkcją.

Rodzajów roweru jest wiele: trekkingowe, górskie, wodne, miejskie itd. Ale mnie najbardziej urzekają tandemy… Nie sądzicie, że wspólne przejażdżki są dużo przyjemniejsze od samotnych podróży? Nauka języka angielskiego też jest łatwiejsza i przyjemniejsza w dwie osoby, ale na początku na pewno nie obędzie się bez małych potknięć.

Lektor i uczeń muszą stworzyć pewnego rodzaju tandem, aby nauka postępowała i miała sens. Lektor musi dopasowywać rytm do poziomu ucznia i w razie konieczności robić przystanki. Ale także mobilizować i motywować do dalszej jazdy. Z upływem czasu oboje się poznają, a jazda będzie bardziej płynna i szybciej osiągniemy zamierzony cel. Oboje wkładają wysiłek i pracę, ale także przyjemnie spędzają czas. To jest trochę tak jak na zajęciach ze spinningu w siłowni. Jest jeden mentor, nadający rytm i uczniowie traktowani przez niego bardzo indywidualnie.

Na podobnych zasadach opiera się indywidualna nauka języka angielskiego w szkole językowej eLingwista. Każdy uczeń ma swojego lektora-mentora i jest przez niego prowadzony w taki sposób, aby w czasie dopasowanym do możliwości ucznia oraz na pożądanym poziomie opanował język angielski.

Parafrazując słowa H. Jacksona Browna z książki P.S. Kocham Cię: Sukces w nauce języka angielskiego jest jak jazda na rowerze. Albo jedziesz naprzód, albo upadasz. Lektorzy z naszej szkoły językowej nigdy nie pozwolą Ci upaść! :) Także rozpocznij wiosenną jazdę w naszej szkole i skorzystaj z wiosennej promocji. Rabat 10% dla uczniów, którzy wybiorą naukę języka angielskiego między godziną 10 a 16. Zapraszamy!