eLingwista - Angielski OnLine - Biuro Tłumaczeń - Angielski przez Skype - BlogPost
wysłany przez Administrator w dniu 23-05-2014

Zazwyczaj na naszym blogu poruszamy tematy związane z brytyjską wersją języka angielskiego. Dzisiaj natomiast zapraszamy Was za ocean na grillowanie w stylu amerykańskim. To właśnie w Stanach Zjednoczonych narodziła się moda na urządzanie przyjęć barbecue. Czym się więc różni grillowanie od barbecue? Czy jest w ogóle jakaś różnica?

Zwyczaj ten przywędrował do nas na początku lat 90-tych na fali przemian ustrojowych i otwarcia się naszych granic na Zachód. Od tego czasu grillowanie stało się niemalże naszym sportem narodowym i większość z nas, jeżeli tylko ma wolną chwilę i pogoda temu sprzyja, przenosi się ze stołem na świeże powietrze.

W USA tradycja grillowania ma swoich wiernych i oddanych fanów. Wołowina króluje w Teksasie i Kentucky, natomiast w stanach Luizjana, Missouri, czy Alabama za najlepsze do grillowania uważa się mięso wieprzowe. W Polsce z kolei na ruszt „wrzucamy” wszystko.

Jeżeli ktoś ma w planach wyjazd zagraniczny, warto wiedzieć, że grill i barbecue to nie jest jedno i to samo – tak przyjęło się mówić u nas. Pamiętajmy jednak, że na Zachodzie te dwa słówka oznaczają przede wszystkim sposoby przyrządzania mięsa, a różnica jest ogromna. Tkwi ona bowiem w temperaturze.

Barbecue oznacza pieczenie mięsa w dość niskiej temperaturze – od 100 st. C do maksymalnie 130 st. C. Przez co jest ono pieczone długo i wymaga od uczestników spotkania większej dozy cierpliwości. Samo słówko barbecue pochodzi od indiańskiego barbacoa, co oznacza powolne pieczenie mięsa nad rozżarzonymi węglami. I rzeczywiście taki sposób sprawdza się najlepiej przy przygotowywaniu dużych jego części.

Grillowanie z kolei polega na szybkim pieczeniu mięsa, które ułożone bezpośrednio nad węglem, jest gotowe w ciągu kilkunastu minut. Temperatura waha się tutaj od 200 st. C do 260 st. C. Dzięki temu mięso jest dobrze wypieczone na zewnątrz, a w środku znajdujemy je soczyste i miękkie.

Jako czasowniki oba te słowa (barbecue i grill) oznaczają opiekanie, przypiekanie i grillowanie, a ich użycie jest zależne od metody przyrządzania potraw, o których była mowa wcześniej.

Poza tym barbecue oznacza także przyjęcie z grillem na wolnym powietrzu. W amerykańskim angielskim możemy tak też nazwać danie z grilla.

Grill jest z kolei nazwą metalowej części, na której mięso opiekamy, czyli ruszt lub rożen (w amerykańskim angielskim możemy w tym znaczeniu użyć słowa broiler, w brytyjskim angielskim grill funkcjonuje jako nazwa potrawy).

Warto o tym pamiętać, by podczas wakacyjnych wojaży nie proponować cudzoziemcom wspólnego grilla, tylko właśnie barbecue. Grunt to być dobrze zrozumianym.




wysłany przez Administrator w dniu 9-05-2014

 

Donatan i Cleo tworząc piosenkę „My Słowianie”, od samego początku wzbudzali wiele emocji. Począwszy od śmiałego i dość kontrowersyjnego teledysku, poprzez wersję angielską utworu, kończąc na występie podczas konkursu Eurowizji (ang. Eurovision Song Contest).

Wszyscy malkontenci, którzy nie wierzyli w sukces tej piosenki i twierdzili, że występ polskiego duetu przyniesie nam tylko wstyd, mogą zacząć przepraszać :) Podczas wczorajszych półfinałów okazało się, że reprezentacja Polski po raz pierwszy od 2008 roku zakwalifikowała się do finału Eurowizji (Eurovision Song Contest)!

Donatan i Cleo nigdy nie ukrywali, że utwór „My Słowianie” miał być żartem i swego rodzaju prowokacją.  Sprawy jednak „wymknęły się” spod kontroli i piosenka stała się hitem również poza granicami naszego kraju – o reportaż pokusiło się nawet BBC :) Wtedy to Donatan i Cleo podjęli decyzję o przetłumaczeniu tekstu na język angielski i zaprezentowaniu go szerszej publiczności.  „Slavic girls”, bo tak została zatytułowana angielska wersja utworu, okazała się strzałem w dziesiątkę. W Internecie co prawda od razu pojawiło się wiele negatywnych głosów, mówiących o kiepskim przekładzie tekstu, czy też o próbie robienia kariery za granicą „na siłę”,  jednak statystyki odtworzeń utworu „Slavic girls” i entuzjastyczne komentarze obcokrajowców nie pozostawiają złudzeń – Donatan i Cleo są rozpoznawalni i co najważniejsze – lubiani nie tylko w Polsce.

Nie możemy się doczekać jutrzejszego finału konkursu Eurowizji. Trzymamy kciuki za Donatana i Cleo. Warto, żeby Polska znowu zaistniała w świadomości Europejczyków nie tylko za sprawą nieudolnych decyzji politycznych. Niech Europa wie, że Polska to nie tylko ziemniaki i kiepskie drogi, ale też kobiety i śpiew. Bo przecież „We Slavic girls, we know how to use body language. We know how to move what mom gave through genes”! :)

 

Link do oryginalnej wersji teledysku:

https://www.youtube.com/watch?v=rr1DSgjhRqE

Link do angielskiej wersji utworu:

https://www.youtube.com/watch?v=BQp7z8yYZUI

Link do wykonania na Eurowizji:

https://www.youtube.com/watch?v=miJr9Fj2zNQ