wysłany przez Administrator w dniu 19-07-2012

Poprzedni wpis na naszym blogu dotyczył zjawiska licentia poetica w piosenkach angielskich. Kontynuując temat na facebooku  poprosiliśmy o skomentowanie błędów w popularnych piosenkach. Oto pierwszy zestaw tekstów ze wskazaniem błędów, który publikujemy.

1. Bob Dylan, “Lay Lady Lay.”

2. Bonnie Raitt, “I Can’t Make You Love Me.” “Lay down with me, tell me no lies.”

Użycie czasowników lay i lie jak widać sprawia trudności nie tylko uczącym się języka angielskiego, ale wśród jego rodowitych użytkowników to najwidoczniej też problem. Czasownika lay używamy, gdy mówimy o przedmiotach (położyć coś), zaś w przypadku osób używamy czasownika lie – kłaść się, leżeć, zatem poprawnie będzie powiedzieć “Lie Lady Lie” oraz „Lie down with me”. Przypomnijmy jeszcze, że formy przeszłe od lie (kłaść się, leżeć),  to  lay – lain, a od lay (położyć) – laid – laid. Jest jeszcze jeden czasownik, który się nam często myli – lie (kłamać). Tutaj pamiętajmy jednak, że jest on czasownikiem regularnym: lie – lied – lied. Dlaczego? Bo kłamiemy regularnie.


3. Justin Timberlake, “What Goes Around” – “When you cheated girl, my heart bleeded girl.”

Kolejny przykład i znowu problem z odmianą czasownika. Czasownik bleed (krwawić) jest czasownikiem nieregularnym i jego poprawna forma to bled.


4. Gwen Stefani, “Bubble Pop Electric” – “I’m restless, can’t you see I try my bestest.”

Niestety pomimo usilnych starań nie wyszło…

Przymiotnik dobry stopniujemy goodbetterthe best, zatem starać się z całych sił to poprawnie „I try my best”.


5. The Police, “Every Little Thing She Does Is Magic” – “Everything she do just turns me on.”

Kto jak kto, ale Sting? Może nie wszyscy wiedzą, że zanim został gwiazdą Sting był nauczycielem angielskiego, ale może właśnie to jest dowodem na to, że znalazł dla siebie lepsze powołanie. Tym bardziej razi, że nie zachodzi konieczność ekonomizacji sylab. W pierwszej części modelowo „she does”, a dalej „she do”. Na pewno nie raz słyszeliście ten komentarz od swojego nauczyciela. Oczywiście trzecia osoba to i końcówka –(e)s przy czasowniku musi się znaleźć, zatem she does!


6. Backstreet Boys, “I’ll Never Break Your Heart” – “As time goes by, you will get to know me a little more better.”

Kolejny raz problem ze stopniowaniem przymiotnika. Nawet ciężko byłoby to przetłumaczyć na polski, dlatego wolę się nie podejmować. Po prostu zapamiętajmy „you will get to know me a little better”.


7. Queen, “Good Old Fashioned Lover Boy” – “I’d like for you and I to go romancing.”

Klasyczny błąd w użyciu zaimka osobowego – powinno być “I’d like for you and ME”.




wysłany przez Administrator w dniu 6-07-2012

 

Po mistrzostwach Euro 2012 piosenki „Endless summer”, która stała się hymnem turnieju, w wydaniu niejakiej Oceany, chyba nikomu już nie trzeba przedstawiać. Po tym jak nasze orły po walecznym meczu z Czechami nie wyszły z grupy (bo gospodarzom przecież nie wypada wychodzić z imprezy) i związanej z tym wydarzeniem „fali dymisji” w PZPN, utwór „wieczne lato” doczekał się swojego adresata, którym został nikt inny jak sam prezes Lato.  Nie o prezesie jednak jest ten post, a o samej piosence, a konkretnie o ciekawym zjawisku językowym, które często możemy zaobserwować w anglojęzycznych piosenkach.

Na początek proponuję się przyjrzeć pierwszej zwrotce piosenki „endless summer”:

Moving up, moving down,
Keep on turning up the sound
We gon' party in the sun
Catch the feeling have some fun
Moving up, moving down,
Let your love shine all around
You gon' be my number one
Make my heart beat like a drum

Nie trzeba być wybitnym filologiem, żeby zauważyć, że w trzecim i siódmym wierszu pojawiają się błędy gramatyczne: We gon' party i You gon' be. Gdybyśmy chcieli użyć kolokwialnych zwrotów angielskich, które są dopuszczalne gramatycznie powiedzielibyśmy We’re gonna party i You’re gonna be (w poprawnej angielszczyźnie: We are going to party i You are going to be). Skąd zatem tego typu błędy? Nie wynikają one na pewno z niemieckiego pochodzenia wokalistki, ale ze zjawiska artystycznego zwanego licentia poetica oznaczające wolność twórczą, artystyczną. W piosenkach angielskich przejawia się najczęściej w postaci stosowania niespotykanej lub nawet błędnej formy odmiany danego słowa tak, aby zachować rytm bądź rym. Tym sposobem w wierszu „We gon' party in the sun” mamy 7 sylab zamiast 10 jak w „We are going to partyi wszystko idealnie wkomponowuje się rytmikę zwrotki. Podobnego typu sytuacje znajdziecie w setkach waszych ulubionych utworów, choć może nawet nie zwróciliście na to zjawisko uwagi. Jednym ze sztandarowych przykładów jest choćby sławne „We don’t need no education” grupy Pink Floyd, gdzie poprawną formą z uwagi na brak podwójnego zaprzeczenia w języku angielskim byłoby oczywiście „We don’t need any education” – ale to w końcu o jedną sylabę za dużo.

Zatem pamiętajcie, że kiedy następnym razem w piosence usłyszycie użycie słowa, czasu gramatycznego czy zwrotu angielskiego za który wasz nauczyciel was karcił, najprawdopodobniej będzie to licentia poetica.